Ze wszystkich rzeczy, jakimi mogła się obudzić, wiewiórka była ostatnią, której się spodziewała. Jasne, technicznie rzecz biorąc jest boską bestią z powieści, ale mimo wszystko — to nadal wiewiórka. Zdeterminowana, by jak najlepiej wykorzystać swoją sytuację, Momo — Inky — czy jakkolwiek teraz się nazywa — bierze się do roboty. I choć myślała, że odrobina życzliwości wystarczy, by powstrzymać Yohana przed zejściem na ścieżkę złoczyńcy, nie spodziewała się, że doprowadzi to do nowego ludzkiego życia jako Yurika, kochającej rodziny, miłości… ani do sekretów, które mogą odmienić wszystko, co świat dotąd znał.