Wcieliłam się w bohaterkę powieści 19+ z gatunku mrocznego, brutalnego reverse harem z człekokształtnymi zwierzętami.
Ale... zamiast w jednego z człekokształtnych, wcieliłam się w drzewo hodowane przez jakąś szlachecką panią?
…Potem wcielałam się kolejno w wodnika, meduzę, kanarka…
I dopiero za siódmym razem udało mi się w końcu wcielić w łasicę-człekokształtną!!!
Ale i tym razem nie było łatwo.
Statystka odpowiedzialna za czyszczenie kominów, szpieg świętego państwa, który zginie, jeśli zostanie zdemaskowany,
a najgorsze ze wszystkiego… to fakt, że jestem albinosem, który nie potrafi się przemieniać!
Już miałam po prostu umrzeć... i zacząć od nowa, kiedy nagle:
— Czy nie chciałabyś zostać moją synową?
Największy złoczyńca tego świata zaproponował mi małżeństwo!
Czy uda mi się przeżyć jako synowa w tej bezlitosnej rodzinie złoczyńców?!