Łowca klasy F. A także starszy brat, który pociąga ze sobą na dno swojego brata klasy S. Został mi - temu, który żył okropne życie bez żadnego celu i sprawił, że zginął jego brat, po czym cofnął się w czasie - nadany tytuł... "Idealnego Opiekuna". To prawda, tym razem zamiast marudzić nad swoim losem, będę po prostu bezszelestnie opiekował się tymi gnojkami... A przynajmniej tak właśnie myślałem, ale ci z klasą S... są nieco dziwni.