Weszłam do mojej ulubionej romantycznej powieści fantasy! Może i jestem zwykłym człowiekiem, ale za to bardzo bogatym. W milczeniu obserwowałam romans głównych bohaterów powieści, zakładając, że po zakończeniu powieści wrócę do rzeczywistości... Jednak nawet po zakończeniu nadal tkwię w tym świecie! W rezultacie poznałam zakulisowe historie, których nie chciałam znać. Zginęła moja ulubiona rola męska, Kaelus.
Żyjąc w ubóstwie bez niego, w końcu zachorowałam i również umarłam. Myślałam, że wrócę do rzeczywistości, ale zamiast tego cofnęłam się w czasie. To zdecydowanie... znaczy, że muszę uratować mojego ukochanego, prawda?