Kiedy transmigrowałam do powieści, zrobiłam to, co zrobiłby każdy – oświadczyłam się mojej ulubionej postaci, wielkiemu księciu Reigreinowi. To znaczy, jest idealnym mężczyzną, więc kto nie chciałby go poślubić? Jako Schueur miałam być nikczemnikiem, ale wolałam ocalić moje kochanie! Specjalna zdolność Jego Wysokości pochłania jego emocje za każdym razem, gdy z niej korzysta, dlatego moim celem jest rozbudzenie w nim uczuć. Do tej pory sprawiałam mu tylko irytację i irytację, ale pewnego dnia sprawię, że mnie zauważy!