Przez ponad 10 lat moje ciało było opętane przez kogoś innego. Byłoby miło ze strony "tej osoby", gdyby wykorzystała moje ciało i zwróciła je w dobrym stanie, ale nie dość, że wyszła za mąż moim ciałem, to jeszcze czepia się męża jak stalker...?
"Najpierw się rozwiedźmy".
Próbowałam zacząć nowe życie, rzucając męża, który traktował mnie jak śmiecia, i moją rodzinę, która traktowała mnie jak brud u buta, ale…
"Odejście? Zostawisz mnie?" - Mój mąż, który mi nie wierzy.
"Dlaczego bierzesz jego stronę, siostro?" - Młodszy brat, który nagle jest zazdrosny.
"Zostań w tym domu. Nie możesz nigdzie odchodzić." - Nawet mój ojciec, który nienawidził mnie przez cały czas, nagle ma obsesję? Co jest z nimi nie tak?